Kurczak z Agroturystyki Buchmila

Agroturystykę Buchmila odwiedziliśmy w ubiegłym roku późną jesienią. Dużą grupą przyjaciół świętowaliśmy tam urodziny Mikołaja. Mała miejscowość gdzieś na uboczu, cisza i spokój. Przemili właściciele. Przestronny salon z kominkiem. W Buchmili można zamówić kilka smakołyków z ich rodzinnej eko-farmy. M.in. „szczęśliwe” kurczaki. Niewielkie, zgrabne, idealne do upieczenia w całości w godzinkę. Pierwszy upiekliśmy wg przepisu Mimi Thorisson. Kurczak pieczony w musztardzie. Wyszedł doskonale, nie pamiętam, kiedy ostatnio trafił nam się taki prawdziwy kurczak …

60 g musztardy Dijon
15 ml śmietanki 30%
15 ml śmietany 18%
30 g miękkiego masła
Sok z 1/4 cytryny
1 ząbek czosnku rozgnieciony
1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 kurczak o wadze ok. 1200 g
Oliwa
Sól i pieprz

W miseczce mieszamy musztardę, obie śmietany, masło, sok z cytryny, czosnek i gałkę. Kurczaka myjemy, osuszamy i nacieramy przygotowaną marynatą (wewnątrz i na zewnątrz). Doprawiamy kurczaka solą i pieprzem. Naczynie z kurczakiem przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na całą noc.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Kurczaka przekładamy do naczynia żaroodpornego, skrapiamy oliwą i pieczemy ok. 1 godzinę.

W Buchmili można zamówić kilka smakołyków z ich rodzinnej eko-farmy. M.in. „szczęśliwe” kurczaki.

Oraz miód.

Udostępnij:

Dodaj komentarz