Placuszki owsiane z karmelizowanymi śliwkami

Rześki poranek, góra węgierek w kuchni. Do jesieni jeszcze daleko, a ja dziś rano poczułam się, jakby to był już koniec września. Lubię zmienność pór roku. Po gorącym, kolorowym na targach lecie, możemy odetchnąć rześkim powietrzem, spacerować w szeleszczących liściach i oddać się dyniowemu szaleństwu w kuchni. Schyłek jesieni to czas na długie wieczory w domu z winem i książką. Niestety zima mnie od jakiegoś czasu rozczarowuje brakiem śniegu, wiec zimą pozostaje tylko czekanie na urlop narciarski w Alpach i rozgrzewanie się gęstymi zupami i rozpieszczanie repertuarem bożonarodzeniowych słodkości. A po szarej ostatnio, polskiej zimie przychodzi soczysta zielona wiosna i targi na nowo zachwycają bogactwem warzyw i owoców.

2 jajka
50 ml mleka owsianego
1 łyżeczka cukru brązowego
20 g mąki owsianej
Kilka śliwek węgierek
1 łyżeczka masła
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka jogurtu

Za pomocą trzepaczki mieszamy jajka z mlekiem i cukrem. Następnie przesiewamy do miski mąkę i całość dokładnie mieszamy trzepaczką. Na rozgrzaną, suchą patelnię wylewamy niewielkie porcje ciasta. Smażymy placuszki na dużym ogniu około 2 minuty z każdej strony.
Śliwki myjemy, osuszamy i kroimy na połówki pozbawiając je pestek. W małym garnku rozgrzewamy masło i miód. Smażymy śliwki na maśle z miodem przez około 4 min.
Placuszki układamy na talerzu jeden na drugim, obok układamy śliwki i jogurt, całość polewamy sosem powstałym podczas smażenia śliwek.

Placuszki układamy na talerzu jeden na drugim, obok układamy śliwki i jogurt, całość polewamy sosem powstałym podczas smażenia śliwek.

Miłego dnia!

Udostępnij:

Dodaj komentarz