Sardynia. Magiczne Baunei

Baunei. Malutka, cicha, śliczna miejscowość położona we wschodniej części Sardynii w górach Gennargentu. Jedno z najpiękniejszych miejsc, które odwiedziliśmy na Sardynii. Niesamowite widoki, spokój, wspaniali ludzie i ich piękne historie.

 

Widok na Baunei z trasy na szczyt skały Montargia

 

Do Baunei jechaliśmy od strony nadmorskiego Santa Maria Navarrese. Było późne popołudnie, kiedy zbliżaliśmy się do miasteczka, słońce pięknie oświetlało małe domki i otaczające je góry. W Baunei panował spokój. Ciasnymi uliczkami dojechaliśmy do placu z białym kościołem na środku. Na ławce przed kościołem siedziało kilku starszych Panów, w okolicy otwarte były nieliczne restauracje, bary i lodziarnia. Już nam się podobało.

Baunei

 

Zatrzymaliśmy się w Giaminera B&B Art Studio. Właściciele, Marialaura i Ottavio, bardzo miło nas przywitali, zaoferowali coś do picia i zaczęli opowiadać. Marialaura i Ottavio dostali dom, w którym zorganizowali B&B, od Dziadków. Odnowili miejsce zachowując jego pierwotny wygląd, odrestaurowali meble po Dziadkach, powiesili rodzinne zdjęcia. Każdy z wynajmowanych pokojów nazwali nawiązując do osoby, która zajmowała dawniej ten pokój. My zajmowaliśmy piękny, przestronny pokój La Camera del Carraio, czyli pokój Dziadka, który był kołodziejem.

 

Tak Ottavio zilustrował Dziadka kołodzieja

 

Dawny warsztat Dziadka znajdujący się na parterze domu jest teraz miejscem pracy Ottavia, który jest ilustratorem. Jego Art Studio pełne jest ciekawych prac. Ottavio zaprojektował m.in. etykietę dla lokalnego piwa Goloritze, włoskiej marki makaronu …

Art Studio miejsce pracy Ottavia

 

Po zapoznaniu się z historią domu Mariilaury i Ottavia otrzymaliśmy szereg wskazówek, co warto zobaczyć i zjeść w okolicy. Najpierw lody. Lodziarnia Timasu Gelateria Artigianale serwuje lody z mleka koziego, były pyszne, bardzo kremowe. Następnie ruszyliśmy w kierunku Grutt’ e Janas, Groty Wróżek znajdującej się w wapiennej skale Montargia. Na Sardynii znajdziemy wiele miejsc określanych tym mianem, są owiane przez Sardyńczyków tajemnicą, uchodzą za miejsca magiczne. Prawdopodobnie były to miejsca kultu w czasach starożytnej cywilizacji nuragijskiej. Trzeba się trochę powspinać, ale szlak jest bardzo dobrze przygotowany, prawie wzdłuż całej trasy zbudowano drewnianą poręcz.

Miejsce wygląda naprawdę magicznie. Powierzchnia skalna udekorowana jest skomplikowanym wzorem, którego znaczenie nie zostało do końca poznane.

Grutt’ e Janas

 

Po około 15 minutach dalszej wspinaczki dotarliśmy na szczyt skały Montargia.

Na szczycie skały Montargia

 

Kolejnym punktem popołudnia zasugerowanym przez Marięlaurę jest spacer po najstarszej części Baunei, poniżej Via Orientale Sarda. Jest tutaj bardzo ładnie, domy są zadbane, a mieszkańcy, których mijamy uśmiechali się do nas i witali nas włoskim buona sera!

Ciasne uliczki najstarszej części Baunei

 

Na kolację wybraliśmy się do Bar Trattoria Belvedere. Marialaura zarezerwowała dla nas stolik na tarasie z pięknym widokiem na dolinę i otaczające ją góry. Z menu wybraliśmy ladeddoso – malutkie gnocchi serwowane z ragu z koziego mięsa lub z wołowiny albo z sosem pomidorowym, owcze żeberka z grillowanymi warzywami, cukinią i bakłażanem, a na deser sebadas – smażony w głębokim oleju pierożek wypełniony serem, polany miodem. Do tego lokalne piwo Goloritze (etykietę do tego piwa zaprojektował Ottavio z Giaminera B&B Art Studio), sardyńskie wino Cannonau, a na koniec nalewka Mirto Sardo. Wszystko było przepyszne.

Góry otaczające Baunei

 

Kolejny dzień rozpoczęliśmy wspaniałym śniadaniem, które przygotowali Marialaura i Ottavio. Było to chyba najlepsze śniadanie, jakie jedliśmy we Włoszech. Włoska mortadela, grillowany bakłażan i cukinia, świeże sardyńskie bułeczki wypiekane z ciasta z dodatkiem ziemniaków, kremowa ricotta i inne tutejsze sery, jajka, lokalne słodkości i doskonała kawa … Po śniadaniu wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy.

Poranna kawa w Giaminera B&B Art Studio – doskonała!

 

Okolica Baunei

Nieco powyżej miejscowości Baunei znajduje się Płaskowyż Golgo. Panuje tutaj niesamowita cisza, którą co jakiś czas przyjemnie zakłóca jedynie dźwięk dzwonków zawieszonych na szyjach pasących się zwierząt, osiołków, kóz, krów … Płaskowyż Golgo słynie z kilku obiektów, m.in. z małego, białego Kościoła Św Piotra, najgłębszego w Europie ponoru Su Sterru (o głębokości 280 m), bazaltowych „basenów” As Piscinas. Swój początek mają tutaj również szlaki na piękne plaże Zatoki Orosei, Cala Goloritze, Cala Sisine, Cala Biriala/Biriola.

Marialaura z Giaminera B&B Art Studio opowiedziała nam historię, która wyjaśnia powstanie Su Sterru. Bardzo dawano temu teren Płaskowyżu Golgo był we władaniu okrutnego potwora, węża Sa Serpente. Lokalna społeczność musiała co roku przekazywać wężowi w ofierze dziewicę. Kiedy Św. Piotr pojawił się w Baunei udało mu się zgładzić węża. Walcząc z wężem rzucił nim o ziemię zabijając go. W miejscu, w którym wąż uderzył o ziemię powstał wielki dół, Su Sterru. Kościół na Plaskowyżu Golgo został nazwany Kościołem Św. Piotra właśnie na cześć bohatera, który uratował mieszkańców Baunei od diabelskiego węża. Opowieść Mariilaury podoba nam się dużo bardziej niż naukowe wyjaśnienia mówiące, że Su Sterru został wydrążony przez wodę.

Dojazd na Płaskowyż Golgo jest bardzo prosty. Jadąc w Baunei główną ulicą Via Orientale Sarda skręcamy w prawo w Via San Pietro i podążamy za znakami kierującymi na Golgo.

Kościoła Św Piotra, Płaskowyż Golgo

 

Poniżej Baunei znajduje się nadmorska miejscowość Santa Maria Navrrese. Jest tutaj kilka plaż, port, z którego można wybrać się na wycieczkę po plażach i grotach Zatoki Orosei i najlepsza (zdaniem Ottavio z Giaminera B&B Art Studio) lodziarnia z lodami robionymi z koziego mleka Mastro Gelataio Gelateria Artigianale (Viale Plammas 1).

Jadąc z Baunei do Santa Maria Navarrese warto zboczyć z drogi i spędzić trochę czasu na plaży Pedralonga. Jest to dość wąska plaża, którą tworzą duże kamienie, kameralna i bardzo urokliwa. Już sama droga prowadząca na plażę dostarczy wielu niezapomnianych wrażeń w postaci pięknych widoków. Na trasie znajduje się kilka zatoczek, na których można bezpiecznie zaparkować i podziwiać okolicę.

Żeby dotrzeć na plażę Pedralonga należy niedługo po wyjeździe z Baunei, jadąc w kierunku Santa Maria Navarrese, skręcić w lewo. Na trasie Baunei – Santa Maria Navarese znajduje się znak kierujący na plażę.

Widoki na trasie prowadzącej do plaży Pedralonga

 

Gdzie zjeść w Baunei

Bar Trattoria Belvedere, Via Orientale Sarda 240
Miejsce z typową kuchnią sardyńską i ogródkiem z oszałamiającym widokiem na dolinę i otaczające ją góry. Serwowane są tutaj m.in. culurgionese – sardyńskie pierożki wypełnione serem i ziemniakami, ladeddoso – malutkie gnocchi, obie pozycje są serwowane z ragu z koziego mięsa lub z wołowiny lub z sosem pomidorowym, owcze żeberka, grillowane mięso osła, a na deser sebadas – smażony w głębokim oleju pierożek wypełniony serem, polany miodem. Do picia polecamy szczególnie lokalne piwo Goloritze (etykietę do tego piwa zaprojektował Ottavio z Giaminera B&B), sardyńskie wino Cannonau, a na koniec nalewkę Mirto Sardo.

Owcze żeberka w Bar Trattoria Belvedere

Sebadas w Bar Trattoria Belvedere

 

Timasu Gelateria Artigianale, Via Orientale Sarda 180
Lodziarnia, w której lody wytwarzane są tylko z mleka koziego. Pyszne!

 

Gdzie spać w Baunei

Giaminera B&B Art Studio
Urocze B&B prowadzone przez Marielaurę i Ottavia, którzy ten dom dostali od Dziadków. Odnowili miejsce zachowując jego pierwotny wygląd, odrestaurowali meble po Dziadkach, powiesili rodzinne zdjęcia. Każdy z wynajmowanych pokojów nazwali nawiązując do osoby, która zajmowała dawniej ten pokój. My zajmowaliśmy piękny, przestronny pokój La Camera del Carraio, czyli pokój Dziadka, który był kołodziejem. Dawny warsztat Dziadka znajdujący się na parterze domu jest teraz miejscem pracy Ottavia, który jest ilustratorem. Jego Art Studio pełne jest ciekawych prac. Ottavio zaprojektował m.in. etykietę dla lokalnego piwa Goloritze, włoskiej marki makaronu … Marialaura i Ottavio serwują przepyszne śniadania, najlepsze jakie kiedykolwiek jedliśmy będąc we Włoszech.

Pokój La Camera del Carraio, czyli pokój Dziadka, który był kołodziejem

 

Z żalem opuszczaliśmy Baunei, Giaminera B&B Art Studio, Marięlaurę i Ottavia. Spędziliśmy tutaj niezapomniane chwile, odpoczęliśmy i poznaliśmy wspaniałych ludzi. Marialaura i Ottavio ugościli nas bardzo miło, pomogli nam zaplanować nasz pobyt tak, żebyśmy mogli jak najlepiej poczuć atmosferę tego miejsca. A na pożegnanie wręczyli nam na pamiątkę ilustrację, która Ottavio naszkicował w czasie, kiedy jedliśmy śniadanie. Ilustracja przedstawia JanasWróżkę z Grutt’ e Janas, naszego ulubionego miejsca w Baunei. Dziękujemy!

Ilustracja, którą naszkicował dla nas Ottavio

 

 

Udostępnij:

Dodaj komentarz